Rundy jesiennej obecnego sezonu nowosądeckiej KEEZA Klasy A piłkarze Orła Ptaszkowa nie mogą zaliczyć do udanych. Wszystko dlatego, że po trzynastu kolejkach, z dorobkiem siedmiu punktów, plasują się na przedostatnim miejscu w tabeli. Taki obrót spraw sprawił, że na ławce trenerskiej doszło do roszady. Miłosza Michalika zastąpił Mariusz Szubryt i to on będzie prowadził drużynę na wiosnę.
50-latek jest bardzo dobrze znany w lokalnym środowisku piłkarskim. Swoją przygodę z seniorską piłką nożną rozpoczął w Skalniku Kamionka Wielka. Następnie zakładał koszulkę Amatora Paszyn, nowosądeckiej Zawady oraz Chruślic. Z nich przeniósł się do nowopowstałej drużyny Orła Ptaszkowa i przez resztę kariery bronił jej barw. Po zawieszeniu korków na kołek postanowił rozpocząć pracę jako trener. Prowadził m.in. paszynian, czy też ptaszkowian.
- Tak naprawdę drużynę Orła objąłem tymczasowo na sześć kolejek przed zakończeniem rundy jesiennej. Jednak po rozmowach zarządu z zawodnikami podjęto decyzję o dalszej współpracy ze mną. Serdecznie za to dziękuję, zwłaszcza piłkarzom którzy mi zaufali. Ze względu na moje obowiązki pozasportowe do współpracy zaprosiłem Adriana Michalika. Będzie mi on pomagał podczas treningów, a także ligowych potyczek. Przed nami trudne zadanie, ponieważ musimy gonić drużyny przed nami, ale mam nadzieję, że nasza współpraca przyniesie owoce, na które liczymy, czyli przede wszystkim utrzymanie w Klasie A - powiedział trener Mariusz Szubryt.
Fot. Orzeł Ptaszkowa