KA: Nowy trener Orła Ptaszkowa
Rundę jesienną obecnego sezonu nowosądeckiej KEEZA Klasy A piłkarze Orła Ptaszkowa nie mogą zaliczyć do udanych. Wszystko dlatego, że po trzynastu kolejkach, z dorobkiem siedmiu punktów, plasują się na przedostatnim miejscu w tabeli. Taki obrót spraw sprawił, że na ławce trenerskiej doszło do roszady. Miłosza Michalika zastąpił Mariusz Szubryt i to on będzie prowadził drużynę na wiosnę.
KO: Plan sparingów LKS-u Kobylanka
W pierwszej połowie obecnego sezonu nowosądecko-gorlickiej KEEZA Klasy Okręgowej piłkarze LKS-u Kobylanka uzbierali na swoim koncie 16 punktów (cztery wygrane, tyle samo remisów oraz pięć porażek - przyp. red.). O poprawę swojego dorobku podopieczni trenera Mateusza Żmigrodzkiego powalczą na wiosnę. Jednak nim to nastąpi to "Biało-niebiesko-czerwoni" rozegrają sześć meczów kontrolnych. Poniżej prezentujemy ich rywali.
H: Jacob Trenskow zapewnił awans SC Heerenveen
W Abe Lenstra Stadion gospodarze z Heerenveen od początku zagrali tak, jakby chcieli zamknąć temat awansu jeszcze przed przerwą. Wysoki doskok, szybkie przenoszenie piłki na boki i regularnie dokładane dośrodkowania sprawiały, że RKC Waalwijk przez długie fragmenty broniło się głęboko i w zasadzie reagowało, zamiast kreować.
KB: Plan sparingów Królovii Królowa Górna
Królovia Królowa Górna po rundzie jesiennej zajmuje ostatnie miejsce w nowosądeckiej KEEZA Klasie B. Podopieczni trenera Michała Zdziarskiego na swoim koncie zgromadzili zaledwie jeden punkt (remis z Górką Szczereż - przyp. red.). O poprawę swojego dorobku zawodnicy z gminy Kamionka Wielka powalczą na wiosnę. Jednak nim to nastąpi rozegrają dwa mecze sparingowe.
KA: Plan sparingów Polan Berest
Po pierwszej połowie obecnego sezonu nowosądeckiej KEEZA Klasy A piłkarze Polan Berest plasują się na piątym miejscu. Przed rozpoczęciem rundy wiosennej podopieczni trenera Marka Ciszewskiego rozegrają 6 meczów kontrolnych. Poniżej prezentujemy ich przeciwników.
KA: Plan sparingów LKS-u Mszalnica
Pierwsza połowa rundy jesiennej obecnego sezonu nowosądeckiej KEEZA Klasy A zapowiadała, że targany problemami kadrowymi LKS Mszalnica będzie jednym z głównych kandydatów do spadku. Jednak od spotkania z Chruślicami Nowy Sącz podopieczni trenera Łukasza Poremby tylko raz zeszli z boiska pokonani, dzięki czemu opuścili ostatnie miejsce w tabeli. Jednak droga do utrzymania się jest jeszcze daleka, dlatego w przerwie zimowej szkoleniowiec "Biało-czarnych" zaplanował siedem meczów kontrolnych.
ME: Trzeci dzień Mistrzostw Europy w piłce wodnej za nami
Trzeci dzień fazy grupowej mistrzostw Europy w piłce wodnej w Belgradzie (poniedziałek, 12 stycznia 2026) przyniósł dokładnie to, na co czekają kibice: pokaz mocy faworytów, bramkowe fajerwerki i jeden wielki hit na deser. Gospodarze z Serbii byli już jedną nogą w tarapatach, ale w końcówce odpalili tryb „Belgrade Arena” i wyrwali Hiszpanii komplet punktów niemal w ostatnim oddechu. Wcześniej Węgrzy zagrali koncert w defensywie przeciw Czarnogórze, Francuzi bezlitośnie wypunktowali Maltę, a Holandia po nerwowym początku odjechała Izraelowi.
ME: Drugi dzień Mistrzostw Europy w piłce wodnej za nami
Druga doba męskich mistrzostw Europy w Belgradzie upłynął pod znakiem jednostronnych spotkań i pewnych wygranych faworytów. Z perspektywy kibica to był dzień „mocy w ofensywie”, ponieważ Grecja oraz Chorwacja dobiły do 20 trafień, Włosi zrobili swoje bez nerwów, a Rumunia potwierdziła, że w swojej grupie nie zamierza nikomu oddawać inicjatywy.
KB: Plan sparingów Zawady Nowy Sącz
Zawada Nowy Sącz do rundy wiosennej obecnego sezonu nowosądeckiej KEEZA Klasy B przystąpi z pozycji wicelidera z dwupunktową stratą do Ogniwa Piwniczna-Zdrój. To powoduje, że walka o awans zapowiada się niezwykle pasjonująco. By jak najlepiej się do niej przygotować podopieczni trenera Dariusza Aleksandra rozegrają sześć sparingów. Poniżej prezentujemy ich rywali.
ME: Pierwszy dzień Mistrzostw Europy w piłce wodnej za nami
Pierwszy dzień mistrzostw Europy w piłce wodnej miał wszystko, czego od inauguracji oczekuje kibic: pokaz siły faworytów, rekordowe tempo Hiszpanów i dramat gospodarzy, których przed sensacją uratowały trafienia Dušana Mandicia, zimna krew w serii rzutów karnych oraz VAR. W Belgrade Arenie publiczność już na starcie dostała informację, że tej imprezy nikt nie wygra “za nazwisko”.
