1L: Klątwa Sandecji nadal trwa…

3d 1389522501.08.2016 r. Sandecja Nowy Sącz bezbramkowym remisem ze Stalą Mielec zainaugurowała swój ósmy sezon w pierwszej lidze. Jak dotąd nie potrafiła wygrać pierwszego meczu rozgrywek. Bilans tych spotkań to 4 remisy i 4 porażki.

Oto jak dotychczas wyglądały inauguracyjne mecze „Biało-czarnych” w pierwszej lidze:
2009/2010 Sandecja Nowy Sącz 1:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała – był to debiut Sandecji na zapleczu Ekstraklasy. Na trybunach stadionu przy Kilińskiego 47 zasiadł komplet widzów. Byli oni świadkami dobrego spotkania, w którym zespoły stworzyły sobie po kilka okazji do zdobycia bramek. Także remis należy uznać za sprawiedliwy – choć nowosądeczanie nie wykorzystali rzutu karnego.
2010/2011 GKP Gorzów Wielkopolski 3:0 Sandecja Nowy Sącz – po trzecim miejscu w poprzednim sezonie apetyty kibiców były bardzo rozbudzone. Dodatkowo klub obchodził stulecie istnienia, więc wszyscy marzyli o awansie do Ekstraklasy. Zapędy zostały ostudzone już na samym początku rozgrywek, bowiem GKP obnażył wszystkie słabe punkty Sandecji. 
2011/2012 Zawisza Bydgoszcz 1:1 Sandecja Nowy Sącz – mimo, iż Zawisza był beniaminkiem to w tym meczu ciężko było wskazać zdecydowanego faworyta. Jednak patrząc na przebieg spotkania trzeba przyznać, że podopieczni Mariusza Kurasa przywieźli z Bydgoszczy cenny punkt.
2012/2013 Sandecja Nowy Sącz 0:5 Zawisza Bydgoszcz – mizeria, dramat, klęska. O tym meczu należy jak najszybciej zapomnieć. Bydgoszczanie przyjechali do Nowego Sącza, przejechali się po podopiecznych Jarosława Araszkiewicza i tym samym zapoczątkowali masz do T- Mobile Ekstraklasy.
2013/2014 Sandecja Nowy Sącz 0:2 Okocimski KS Brzesko – przed meczem wszyscy byli w bardzo dobrych nastrojach – wszak do Nowego Sącza przyjechał zespół, który z trudem uniknął degradacji. Ale jak to się mówi? Derby rządzą się własnymi prawami. Tak było i tym razem, przez co nowosądeczanie znów obeszli się smakiem.
2014/2015 Sandecja Nowy Sącz 1:1 GKS Tychy – to była najlepsza okazja by Sandecja w końcu wygrała pierwszy mecz sezonu. Nowosądeczanie mieli, aż trzy rzuty karne (z czterech podyktowanych przez Sebastiana Tarnowskiego), ale potrafili wykorzystać tylko jeden. Najbardziej boli ten, którego na gola nie zamienił Matej Nather. Słowak podszedł do piłki w doliczonym czasie drugiej połowy i uderzył a’la Panenka. Jednak Marek Igaz nie dał się, po raz drugi, nabrać na tę samą sztuczkę.
2015/2016 Sandecja Nowy Sącz 0:1 Drutex Bytovia Bytów – Sandecja grała w piłkę, Sandecja przeważała, Sandecja stwarzała sobie groźniejsze okazje do zdobycia gola, ale… Ale jej piłkarze byli nieskuteczni. Do tego popełnili jeden błąd w defensywie, który zakończył się stratą bramki. 
2016/2017 Stal Mielec 0:0 Sandecja Nowy Sącz – rywalem beniaminek, który do 1. Ligi wrócił po niemal 20 latach, na papierze zdecydowanie słabszy. Jak to się skończyło? Beznadziejnie nudnym meczem. Mało tego – Sandecja prawie pół godziny grała „11” na „10” i nie potrafiła tego wykorzystać. No ale jak się gra bez nominalnego napastnika…
Jak widać czasami brakowało trochę szczęścia, czasami o porażce decydował jeden błąd, a czasami „Biało-czarni” byli po prostu słabsi. Fakt jednak jest taki, że inauguracje nie są mocną stroną nowosądeczan. W tych rozgrywkach do zagrania zostały jeszcze 33 spotkania. Jednak już teraz można zadać sobie pytanie – czy Sandecja, jeśli się utrzyma, wygra inauguracyjny mecz w sezonie 2017/2018?


MINI GALERIA

3d 13895225


Stal Mielec – Sandecja Nowy Sącz 0:0
Żółte kartki: Szczepański, Marciniec – Dudzic. 
Czerwone kartki: Sebastian Łętocha (63’ za brutalny faul).
Stal Mielec: Tomasz Libera – Robert Sulewski, Michał Bierzało, Sebastian Zalepa, Krystian Getinger – Szymon Sobczak (84' Krzysztof Kiercz), Piotr Marciniec, Jakub Żubrowski, Sebastian Szczepański (61' Kamil Radulj), Mateusz Cholewiak (87' Tomasz Prejs) – Sebastian Łętocha. 
Sandecja Nowy Sącz: Łukasz Radliński – Mateusz Bartków, Dawid Szufryn, Michal Piter-Bućko, Kamil Słaby – Szymon Kuźma (65’ Michał Gałecki), Wojciech Trochim (56’ Bartłomiej Kasprzak), Grzegorz Baran, Maciej Małkowski, Bartłomiej Dudzic – Filip Piszczek (70’ Sebastian Leszczak).
Sędziowali: Tomasz Wajda (główny), Sławomir Kowalewski i Wojciech Szczurek (asystenci), Jakub Krajewski (techniczny).
Widzów: 4388.

facebook_page_plugin

Wspieramy

Polityka cookies