E: VARto było

E: VARto było

3D DSC 7726W niedzielne popołudnie na Reymonta 22 w Krakowie oglądaliśmy naprawdę świetny mecz. Myślę, że śmiało można nazwać to spotkanie szlagierem kolejki, nie tyle z powodu zajmowanych przez obie drużyny miejsc, ale też efektywność i polot, z jakimi grały. Górnik, czyli lider, mierzył się z Wisłą, czyli szóstym zespołem, jednak w przypadku zwycięstwa Białej Gwiazdy, znalazłaby się ona na trzecim miejscu. Jak można było się spodziewać, piłkarze zasypali nas nie tylko świetną grą, ale też bramkami. Nikt nie żałował chyba tych 90 minut, spędzonych jednak w zimnie na stadionie.

3D DSC 7672

Mimo końcowego sukcesu Górnika pierwsza połowa należała do gospodarzy. Już w 13 minucie pogubił się w polu karnym obrońca zabrzan, piłkę przejął Carlos López i próbował dośrodkować, jednak nadlatującą piłkę wybił na rzut rożny Wieteska. Nie obyło się oczywiście bez niebezpieczeństwa pod bramką Buchalika. Pięć minut później ładną klepkę zagrał Żurkowski z Angulo, którym podobno interesuje się Athletic Bilbao, a młody reprezentant Polski oddał mocne uderzenie, ale zostało ono zablokowane. W 21 minucie niezawodny od lat Rafał Boguski, nazywane żartobliwie „Boguś King”, dał prowadzenie Wiśle. Po mocnym strzale Imaza Loska niefortunnie odbił piłkę, do której dopadł właśnie piłkarz Białej Gwiazdy i uderzając między nogami nadbiegającego golkipera wprawił w radość 16 tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach. Udało się do przerwy utrzymać tę jednobramkową przewagę graczom Kiko Ramireza, choć mieli oni szansę na drugą bramkę. W 31 minucie z kontrą wyszedł Carlitos, zagrał prostopadle do drugiego z Hiszpanów, Imaza, ten minął bramkarza gości, jednak jego strzał zatrzymał się na bocznej siatce.

W przerwie trener Marcin Brosz chyba rzeczywiście powiedział do swoich zawodników, tak często wymieniane w wywiadach, kilka mocnych słów, ponieważ druga połowa odbyła się już kompletnie pod dyktando sensacyjnego lidera rozgrywek. Najpierw w 54 minucie po strzale jednego z graczy Górnika piłka odbija się od Arsenicia, cały zespół gości sygnalizuje sędziemu Stefańskiemu, że stoper Białej Gwiazdy zagrał ręką, jednak nie spotykają się z odpowiedzią od arbitra. Jednak około minuty później musiał on chyba dostać informację od wozu VAR, ponieważ wrócił do wspominanej sytuacji i postanowił zweryfikować swoją decyzję na powtórce wideo. Długo myślał nad tą decyzją sędzia, jednak podyktował karnego dla Górnika. Wydaje się, że podjął on dobrą decyzję, bo choć piłka najpierw odbiła się od brzucha Arsenicia, to mimo wszystko następnie dotknęła ręki Chorwata. Do piłki na jedenastym metrze podszedł Angulo i jak zwykle nie zawiódł swoich klubowych kolegów, dając wyrównanie. Poszli za ciosem piłkarze z Zabrza, ponieważ już w 63 minucie mogliśmy oglądać jedną z najpiękniejszych bramek do tej pory w LOTTO Ekstraklasie, bowiem świeży reprezentant Polski, prawdopodobnie posiadacz najlepszej lewej nogi w polskiej lidze, czyli Rafał Kurzawa postanowił oddać z rożnego bardzo trudne dla bramkarza uderzenie, które, ku zaskoczeniu całego stadionu, wpadło do bramki. Wielu kibiców po tym spotkaniu sugerowało, że w tej sytuacji faulowany był Buchalik, jednak sądzę, że była to zwykła przepychanka w polu karnym, których w piłce jest mnóstwo.

Nie poprzestali na tym podopieczni Marcina Brosza. Już w 72 minucie biegnący lewą stroną boiska Żurkowski złamał akcję do środka i oddał naprawdę piekielnie mocne uderzenie po ziemi, z którym nie poradził sobie golkiper Wisły i klub z Krakowa musiał odrabiać już dwubramkową stratę. Michał Buchalik mógł się w tej sytuacji chyba zachować trochę lepiej, ponieważ mimo siły uderzenia bramkarz powinien choć odbić piłkę w bok.

 Mnóstwo rzeczy zaczęło się sypać w tym momencie w grze Białej Gwiazdy. Drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, otrzymał kapitan krakowian, czyli Arkadiusz Głowacki. Nie przeszkodziło to jednak Carlitosowi w zdobyciu kontaktowej bramki w 77 minucie, kiedy to mocnym strzałem po długim rogu bramki Loski wlał na nowo nadzieje w serca krakowskich kibiców. W tej samej minucie Vullneta Bashe zmienił Marcin Wasilewski, zaliczając tym samym swój drugi występ w barwach Wisły w Ekstraklasie, ale meczu tego na pewno nie może dodać do udanych. W 90 minucie z kontrą ruszył bardzo aktywny w tym spotkaniu Żurkowski i pomocnik zespołu spod Wawelu i wprowadzony wcześniej Wasyl urządzili sobie na niego polowanie. Najpiew Victor Pérez, bo o nim mowa, bardzo niebezpiecznie skoczył na biegnącego gracza Górnika. Szymon może mówić o dużym szczęściu, bowiem gdyby Hiszpan trafił to bardzo możliwe, że skończyłoby się to na bardzo ciężkiej i bolesnej kontuzji. Jednak chwile później Marcin Wasilewski zrobił dokładnie to samo, wjeżdżając bardzo groźnie w nogi pomocnika zabrzan i nikt nie wie, dlaczego sędzia Stefański nie pokazał wtedy czerwonej kartki. Mimo późniejszych przeprosin Wasilewskiego piłkarz z takim stażem i na takim poziomie nie powinien pozwalać sobie na takie chamskie zagrywki, zwłaszcza że po podobnym wślizgu sam musiał pauzować kilka miesięcy.

W następnej kolejce Wisła zmierzy się u siebie z Wisłą Płock, a Górnik podejmie w Zabrzu Lechię Gdańsk.

3.12.2017,  Ekstraklasa

Wisła Kraków - Górnik Zabrze 2:3 (1:0)

Bramki: Rafał Boguski 21’, Carlos López 77’ - Igor Angulo 54’, Rafał Kurzawa 63’, Szymon Żurkowski 72’

Kartki: Arkadiusz Głowacki 18’,73’, Vullnet Basha 24’, Zoran Arsenić 54’, Maciej Sadlok 54’ Marcin Wasilewski 90’ - Szymon Matuszek 28’, Adam Wolniewicz 60’, David Ledecky 90’

Wisła Kraków: Michał Buchalik - Jakub Bartkowski, Arkadiusz Głowacki, Zoran Arsenić, Maciej Sadlok - Rafał Boguski (Patryk Małecki 69’), Victor Pérez, Kamil Wojtkowski (Paweł Brożek 67’), Vullnet Basha (Marcin Wasilewski 77’), Jesús Imaz - Carlos López

Trener: Kiko Ramirez

Górnik Zabrze: Tomasz Loska - Adam Wolniewicz, Mateusz Wieteska, Dani Suárez, Michał Koj - Damian Kądzior (Erik Grendel 90’), Szymon Żurkowski, Szymon Matuszek, Rafał Kurzawa - Łukasz Wolsztyński (Maciej Ambrosiewicz 70’), Igor Angulo (David Ledecky 90’)

Trener: Marcin Brosz

Sędzia główny: Daniel Stefański

Sędzia asystent 1: Dawid Golis

Sędzia asystent 2: Marcin Boniek

Sędzia techniczny: Zbigniew Dobrynin

Sędzia VAR 1: Paweł Gil

Sędzia VAR 2: Marcin Borkowski

Widzów:  16 808

facebook_page_plugin

Wspieramy

Polityka cookies