SĄDECKIE LIGI NIŻSZE
KB: Niespodzianka w wykonaniu Wichra Mogilno!
Zaległy mecz 3. kolejki Klasy B pomiędzy Wichrem Mogilno i ATP Binczarowa był ostatnim spotkaniem rundy jesiennej jakie zostało rozegrane pod egidą Podokręgu Piłki Nożnej w Nowym Sączu. Zakończyło się wygraną gospodarzy, dzięki czemu przeskoczyli oni rywali w ligowej tabeli.
Spotkanie od mocnego uderzenia rozpoczęli goście, bowiem już w 10. minucie objęli prowadzenie. Dokonali tego za sprawą Piotra Grucy, który mierzonym strzałem pokonał Krzysztofa Filipa. Radość podopiecznych trenera Dawida Szufryna nie trwała długo, bowiem 480 sekund później Marcin Zwolenik przepięknym uderzeniem z rzutu wolnego doprowadził do wyrównania. Dokładnie w momencie, gdy zegar wskazywał pół godziny gry w polu karnym Wichra faulowany był Arkadiusz Sekuła, więc sędzia Michał Piszczek wskazał na jedenasty metr. Do stojącej piłki podszedł sam poszkodowany, ale golkiper wyczuł jego zamiary i fantastyczną interwencją uchronił zespół przed stratą gola. Jednak w 40. minucie skapitulował po raz drugi. Wówczas były kapitan Sandecji Nowy Sącz trafił w poprzeczkę, lecz dobrze ustawiony Oliwer Sekuła skutecznie dobił uderzenie 39-latka. Gracze z Binczarowej jeszcze przed przerwą mogli podwyższyć prowadzenie. Na ich nieszczęście Dawid Siedlarz zmarnował okazję sam na sam z bramkarzem.

Zaraz po gwizdku oznajmiającym początek drugiej połowy gospodarze ponownie odrobili straty. Tym razem na listę strzelców wpisał się Michał Ogorzałek, dla którego było to 11. trafienie w sezonie 2025/26. Stracone prowadzenie motywująco podziałało na zawodników z Binczarowej, ponieważ od tego momentu to oni osiągnęli zdecydowaną przewagę. Bliscy udokumentowania jej byli 360 sekund po upłynięciu godziny gry, gdy Dawid Szufryn próbował wykorzystać zamieszanie w polu karnym, lecz został skutecznie powstrzymany przez defensorów. Przekorny los sprawił, iż to zawodnicy ubrani w żółte koszulki zdobyli kolejnego gola i znów dokonali tego po stałym fragmencie gry. Ze stojącej piłki dośrodkował Marcin Zwolenik, a do siatki skierował ją Dariusz Filipowicz. 23-latek swój wyczyn powtórzył jeszcze tuż przed końcem regulaminowego czasu gry, a przyjezdnych cudownym uderzeniem z rzutu wolnego dobił Daniel Bugara.

Niestety po zakończeniu spotkania doszło do przykrego incydentu. Zawodnicy i kibice ATP zaczęli obrażać trójkę sędziowską, która ich zdaniem popełniła błąd przy golu na 4:2; chodziło o brak odgwizdania spalonego. Najbardziej "aktywni" gracze, czyli Marcin Gruca oraz Dawid Siedlarz zostali ukarani czerwonymi kartkami. Natomiast kwestia zachowania fanów zapewne będzie rozpatrywana przez Wydział Dyscypliny Podokręgu Piłki Nożnej w Nowym Sączu. Warto wspomnieć, iż wcześniej za dokładnie takie samo zachowanie ławkę rezerwowych musiał opuścić Ryszard Piech.

Wicher Mogilno - ATP Binczarowa 5:2 (1:2)
Bramki: Marcin Zwolenik 18', Michał Ogorzałek 49', Dariusz Filipowicz 75', 90', Daniel Bugara 90+3' - Piotr Gruca 10', Oliwer Sekuła 40'.
Żółte kartki: Daniel Bugara, Michał Ogorzałek - Marcin Gruca, Dawid Siedlarz, Dawid Dziedziak, Arkadiusz Sekuła.
Czerwone kartki: Ryszard Piech, Marcin Gruca, Dawid Siedlarz (wszyscy ATP).
Wicher: Krzysztof Filip - Marcin Jarząb, Michał Ogorzałek, Dariusz Filipowicz, Marcin Zwolenik, Patryk Mirek, Dawid Klocek, Wiktor Pękala, Daniel Bugara, Krzysztof Szczygieł, Wojciech Fyda. Grali także: Dawid Szlag, Krzysztof Kwaśniewski, Jakub Jeleński.
ATP: Oleh Shubeliak - Marcin Gruca, Oliwier Sekuła, Dawid Dziedziak, Arkadiusz Sekuła, Piotr Gruca, Dawid Siedlarz, Artur Głód, Dawid Głód, Szymon Główczyk, Dawid Szufryn. Grali także: Kacper Poręba, Piotr Homa.
Sędziował: Michał Piszczek (KS Nowy Sącz).
Widzów: ok. 50.
