SĄDECKIE LIGI NIŻSZE

KO: Skalnik Kamionka Wielka na podium

SKAZAG glowneW 12. kolejce nowosądecko-gorlickiej Klasy Okręgowej Skalnik Kamionka Wielka pokonał LKS Zagórzany, 3:1, co przy porażce Podhalanina Biecz z Barciczanką Barcice oznacza, że wskoczył na ligowe podium.

Pierwszą groźną akcję przeprowadzili gospodarze. W 9. minucie Patryk Górka otrzymał idealną piłkę od kolegi, minął bramkarza, ale kąt był zbyt ostry i nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Kolejną okazję do zdobycia gola 22-latek miał po podaniu Marka Chochli, lecz znów zabrakło mu skuteczności. Zagórzanie odpowiedzieli, gdy Marcin Hajduk pomknął lewą stroną boiska, wpadł w pole karne, po czym oddał niecelny strzał. Przełom nastąpił dopiero 180 sekund przed końcem pierwszej połowy. Wówczas Patryk Górka dośrodkował w pole karne. Tam najlepiej odnalazł się Maciej Hedwig i mocnym kopnięciem umieścił piłkę w siatce; choć trzeba wspomnieć, iż po drodze futbolówka odbiła się jeszcze od nogi jednego z obrońców.

SKAZAG 3

Początek drugiej połowy to całkowita dominacja gospodarzy. W 51. minucie blisko wpisania się na listę strzelców był Bartosz Basiaga, ale po dośrodkowaniu z rzutu wolnego minimalnie przestrzelił. 180 sekund później gospodarze prowadzili różnicą dwóch goli. Bartłomieja Krynickiego pokonał Kamil Leśniak, który wykorzystał idealne zagranie Jana Zielińskiego i uderzeniem głową wpakował piłkę do siatki. Obiektywnie trzeba przyznać, że w tej sytuacji golkiper przyjezdnych mógł zachować się zdecydowanie lepiej. Tuż przed minięciem 70. minuty gry Maciej Hedwig sprawił, że trybuny trzeci raz krzyknęły z radości. Dokonał tego po tym jak dobił strzał Piotra Pazgana. Wcześniej 28-latek dwukrotnie zmarnował idealną sytuację do zdobycia gola. Raz mając przed sobą tylko bramkarza trafił prosto w niego, a drugi raz piłkę po jego uderzeniu niemal z linii bramkowej wybił obrońca.

Zaraz po rozpoczęciu ostatniego kwadransa gry zawodnicy LKS-u powinni cieszyć się z trafienia. Niestety - dla nich - Patryk Alibożek będąc mniej więcej na piątym metrze i mając przed sobą pustą bramkę uderzył wysoko nad nią. Podobnym wyczynem może „pochwalić” się Mateusz Kulpa. Podopieczni trenera Stanisława Bodzionego wyszli trzech na jednego. Jan Zieliński dograł do 18-latka, ale ten fatalnie przestrzelił. Zmarnowana okazja zemściła się, gdy w 86. minucie rzut karny na gola zamienił Daniel Ogrodnik. Wydawało się, że więcej emocji w tym spotkaniu już nie będzie. Nic bardziej mylnego. Chwilę przed upłynięciem regulaminowego czasu gry Jan Zieliński mógł strzelić czwartego gola dla Skalnika, lecz po podaniu od Mateusza Kulpy uderzył prosto w bramkarza. Natomiast kilkanaście sekund później Jakub Bieniek fantastycznie powstrzymał szarżującego rywala, dzięki czemu uchronił miejscowych przez nerwową końcówką.

SKAZAG 4

Skalnik Kamionka Wielka - LKS Zagórzany 3:1 (1:0)

Bramki: Maciej Hedwig 42', 68', Kamil Leśniak 54' - Daniel Ogrodnik 86' (k).

Żółte kartki: Robert Pałka - Dawid Rybak, Marcin Hajduk, Daniel Ogrodnik.

Sklanik: Jakub Bieniek - Adam Kocemba, Bartosz Basiaga, Marek Chochla, Jan Zieliński, Kamil Leśniak (65' Mateusz Kulpa), Piotr Pazgan, Szymon Hedwig, Grzegorz Hasior, Patryk Górka (70' Karol Gruca), Maciej Hedwig (83' Robert Pałka).

LKS: Bartłomiej Krynicki - Mateusz Dąbrowski, Dawid Rybak, Arkadiusz Juszczak, Kacper Kukla, Marcin Hajduk, Patryk Alibożek, Jakub Gawryła, Arkadiusz Dąbrowski (70' Marcin Uszko), Szymon Szlachta, Daniel Ogrodnik. 

Sędziował: Waldemar Pyznar (Gorlice).

Widzów: ok. 50.

facebook_page_plugin

Wspieramy

Polityka cookies